Dołącz do naszego oddziału
Biegając pomagamy dzieciom z niepełnosprawnościami. Dołącz do nas lub wesprzyj nasze działania!
Pobiegnij z nami
9,680
Spartanie Dzieciom
⚔️ Fundacja Spartanie Dzieciom powstała z przekonania, że siła człowieka nie tkwi w tym, jak szybko biega, ale w tym, ile dobra potrafi zrobić dla innych. ❤️
🏃♂️⛰️ OBÓZ BIEGOWY. 10 DNI, KTÓRE ZROBIĄ Z CIEBIE MARATOŃCZYKA… CZY 10 DNI, PO KTÓRYCH BĘDZIESZ POTRZEBOWAŁ URLOPU? 😂![]()
Wyobraź sobie urlop.![]()
Piękne góry. Świeże powietrze. Hotel. Śniadanie. Wspaniałe widoki.![]()
Brzmi cudownie?![]()
A teraz wyobraź sobie, że wstajesz o 7 rano, biegasz pod górę, po południu robisz ćwiczenia techniczne, wieczorem słuchasz wykładu o progu mleczanowym, a przed snem zastanawiasz się, czy jutro będziesz jeszcze potrafił normalnie chodzić.![]()
I najlepsze jest to, że sam za to zapłaciłeś! 😂![]()
Coraz więcej amatorów wybiera 7–10-dniowe obozy biegowe, często organizowane w górach, niekiedy zakończone udziałem w oficjalnych zawodach.![]()
Czy taki wyjazd rzeczywiście pomaga przygotować się do maratonu, półmaratonu albo biegów górskich? Czy warto wydać na niego pieniądze? A może to po prostu droższa wersja treningów, które można zrobić samodzielnie?![]()
Przyjrzyjmy się 10 korzyściom, ale również pułapkom takich obozów.![]()
1️⃣ WRESZCIE KTOŚ PATRZY, JAK BIEGASZ![]()
Większość amatorów biega tak, jak nauczyła się sama. Zakładamy buty, uruchamiamy zegarek i ruszamy.![]()
Na dobrym obozie trener może ocenić technikę, pracę ramion, rytm biegu, postawę czy sposób pokonywania podbiegów i zbiegów.![]()
Czasem drobna wskazówka pomaga biegać swobodniej i ekonomiczniej. Nie oznacza to jednak, że każdy potrzebuje przebudowy techniki.![]()
Uwaga: jeśli ktoś po pięciu minutach obserwacji oznajmia, że przez ostatnie 15 lat biegałeś całkowicie źle i teraz nauczy Cię chodzić od nowa, zachowaj odrobinę sceptycyzmu. 😂![]()
2️⃣ TRENING WRESZCIE MA SWOJĄ LOGIKĘ![]()
Krótkie rozbiegania, dłuższe wybiegania, podbiegi, technika, ćwiczenia siłowe, regeneracja.![]()
Nie chodzi o to, żeby codziennie wracać do hotelu na czworakach. Chodzi o zrozumienie, dlaczego jeden trening jest spokojny, a inny wymagający.![]()
Dobry trener potrafi też wyjaśnić, dlaczego czasami najlepszym treningiem jest odpoczynek.![]()
Dla części biegaczy to szokujące odkrycie. Szczególnie tych, którzy uważają, że jeśli zegarek nie pogratulował, dzień został zmarnowany. 😂![]()
3️⃣ GÓRY UCZĄ POKORY. I TO BARDZO SZYBKO.![]()
Na płaskim masz swoje tempo, rekordy i ulubione odcinki.![]()
W górach po pierwszych 800 metrach podbiegu możesz odkryć, że Twoje imponujące tempo z Warszawy nie robi na górze absolutnie żadnego wrażenia.![]()
Górskie trasy pozwalają rozwijać umiejętność poruszania się w zróżnicowanym terenie, pracę na podbiegach i kontrolę zbiegów.![]()
Ale uwaga: góry to również większe obciążenie, zwłaszcza dla mięśni podczas zbiegów. Nie każdy asfaltowy maratończyk powinien od pierwszego dnia trenować jak zawodnik ultra.![]()
4️⃣ DOSTAJESZ COŚ, CZEGO NIE DA CI SAM PLAN Z INTERNETU![]()
Bezpośredni kontakt z trenerem.![]()
Możesz zapytać, dlaczego tętno rośnie, jak rozłożyć tempo, kiedy zrobić długie wybieganie i czy naprawdę musisz co tydzień zwiększać kilometraż.![]()
Dobry trener nie tylko wydaje polecenia. Tłumaczy, obserwuje i modyfikuje obciążenia.![]()
A czasami wypowiada zdanie, którego żaden ambitny biegacz nie chce usłyszeć:![]()
„Dzisiaj już wystarczy.”![]()
5️⃣ WIECZOREM ZAMIAST TELEWIZORA… NAUKA![]()
I to jest ogromna zaleta dobrze prowadzonych obozów.![]()
Odżywianie, nawadnianie, regeneracja, planowanie startów, fizjologia wysiłku, zapobieganie przeciążeniom, przygotowanie mentalne.![]()
Nagle okazuje się, że bieganie to nie tylko przesuwanie nóg do przodu.![]()
A człowiek, który od pięciu lat kupuje coraz droższe buty, dowiaduje się, że może większą poprawę przynieść mu sen i rozsądniejsze tempo treningowe.![]()
Nie jest to wiadomość, którą producenci karbonu szczególnie lubią. 😂![]()
6️⃣ FIZJOTERAPEUTA NA MIEJSCU TO DUŻY PLUS![]()
Zwłaszcza gdy ktoś wraca po kontuzji, ma historię przeciążeń albo dopiero zwiększa objętość treningową.![]()
Możliwość konsultacji, oceny dolegliwości, wskazówek dotyczących ćwiczeń i regeneracji jest bardzo cenna.![]()
Ale pamiętajmy: obecność fizjoterapeuty nie oznacza, że można bezkarnie trenować ponad swoje możliwości.![]()
Nawet najlepszy specjalista nie zamieni przeciążonego ścięgna w nowe tylko dlatego, że jutro zaplanowano 25 km.![]()
7️⃣ SZYBCY I WOLNI MOGĄ TRENOWAĆ RAZEM. POD JEDNYM WARUNKIEM.![]()
Muszą mieć trening dopasowany do własnych możliwości.![]()
To jedna z najważniejszych cech dobrego obozu.![]()
Ktoś przygotowuje się do maratonu poniżej trzech godzin. Ktoś inny chce pierwszy raz przebiec 10 km. Jeszcze ktoś wraca po urazie.![]()
Każdy powinien dostać odpowiednie obciążenie, a nie obowiązek gonienia najszybszych.![]()
Bo jeśli na obozie wszyscy mają biec tym samym tempem, to nie jest indywidualizacja.![]()
To selekcja naturalna z opłaconym noclegiem. 😂![]()
8️⃣ LUDZIE, LUDZIE I JESZCZE RAZ LUDZIE ❤️![]()
W codziennym życiu trudno znaleźć kogoś, kto przez 40 minut będzie z zainteresowaniem słuchał o Twoim tętnie, butach i ostatnim długim wybieganiu.![]()
Na obozie?![]()
Wszyscy chcą o tym rozmawiać!![]()
Przy śniadaniu analizujecie trening. Przy obiedzie zawody. Przy kolacji plan na kolejny sezon.![]()
Nawiązują się znajomości, które często zostają na lata. Łatwiej też trenować, gdy obok są ludzie o podobnych celach.![]()
Tylko uważajcie. Można pojechać na obóz z planem poprawy półmaratonu, a wrócić z pięcioma nowymi znajomymi i zapisami na trzy ultramaratony. 😂![]()
9️⃣ OBÓZ MOŻE BYĆ ŚWIETNYM IMPULSEM DO DALSZEGO TRENINGU![]()
Przez tydzień masz warunki, o których w normalnym życiu można pomarzyć.![]()
Nie trzeba między treningami odbierać dzieci, robić zakupów, odbierać służbowych telefonów i naprawiać cieknącego kranu.![]()
Można skoncentrować się na bieganiu, odpoczynku i nauce.![]()
Ale 7–10 dni nie zastąpi kilku miesięcy systematycznej pracy. Obóz może pomóc uporządkować trening i zdobyć nowe umiejętności, nie zrobi jednak magicznie formy maratońskiej.![]()
🔟 START NA ZAKOŃCZENIE OBOZU? ŚWIETNY POMYSŁ, ALE…![]()
Wiele obozów kończy się oficjalnym biegiem. To okazja, żeby poczuć atmosferę zawodów, sprawdzić sprzęt, żywienie i wykorzystać wskazówki trenerów.![]()
Jednak po kilku dniach większych obciążeń nie zawsze jest to dobry moment na bicie życiówki.![]()
Taki start może być sprawdzianem, treningiem albo po prostu przyjemnym zakończeniem wyjazdu.![]()
Jeśli organizator obiecuje, że po tygodniu ciężkich treningów wszyscy wrócą z rekordami, warto zapytać, czy przypadkiem nie pomylił obozu biegowego z obozem cudów. 😂![]()
⚠️ A TERAZ WADY. BO NIE KAŻDY OBÓZ JEST DLA KAŻDEGO.![]()
Po pierwsze: koszt. Opłata za obóz, dojazd, zakwaterowanie, wyżywienie, czasem dodatkowy start. To potrafi być spory wydatek.![]()
Po drugie: ryzyko przeciążenia. Największy błąd to próba wykorzystania każdej minuty wyjazdu. Jeśli normalnie biegasz 30 km tygodniowo, nagłe zrobienie 70 km w górach nie musi być oznaką ambicji. Może być prostą drogą do problemów.![]()
Po trzecie: presja grupy. Gdy inni idą na dodatkowe 12 km, trudno powiedzieć „ja odpoczywam”. A czasami właśnie to jest najlepsza decyzja.![]()
Po czwarte: jakość organizatorów bywa różna. Nie każdy świetny zawodnik jest świetnym trenerem. Nie każdy obóz zapewnia rzeczywistą indywidualizację, a piękny hotel i zdjęcia z gór nie zastępują kompetencji.![]()
Po piąte: termin. Ciężki obóz tuż przed ważnym maratonem może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Trzeba go wkomponować w cały cykl przygotowań.![]()
I jeszcze jedno: jeżeli po obozie wracasz tak zmęczony, że przez dwa tygodnie nie masz ochoty nawet patrzeć na buty, to warto zastanowić się, czy nie było po prostu za dużo.![]()
❤️⚔️ A JAK TO WYGLĄDA Z NASZEGO DOŚWIADCZENIA?![]()
Korzystaliśmy z obozów organizowanych przez obozybiegowe.pl i możemy powiedzieć jedno: jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni.![]()
Agnieszka i Olek to profesjonaliści, którzy rozumieją, że na obóz przyjeżdżają bardzo różni ludzie. Jedni walczą o kolejne życiówki, inni dopiero zaczynają, a jeszcze inni wracają do biegania po kontuzjach.![]()
Doceniamy kompleksowe podejście: pracę nad techniką, krótkie i długie wybiegania, dużo teorii podczas wieczornych spotkań, dostęp do fizjoterapeuty i przede wszystkim rozsądne podejście do możliwości każdego uczestnika.![]()
To nie jest tekst reklamowy napisany na zamówienie ani płatna współpraca. Po prostu korzystaliśmy, dobrze wspominamy i uważamy, że warto polecać ludzi, którzy dobrze wykonują swoją pracę.![]()
Czy każdemu polecilibyśmy taki wyjazd?![]()
Nie każdemu i nie w każdym momencie przygotowań.![]()
Ale osobie, która chce nie tylko więcej biegać, lecz przede wszystkim lepiej rozumieć własny trening, dobry obóz może dać naprawdę dużo.![]()
Bo największą wartością obozu nie jest liczba kilometrów, które zrobisz w górach.![]()
Największą wartością jest wiedza, z którą wrócisz i którą wykorzystasz przez kolejne miesiące, a nawet lata.![]()
A jeśli przy okazji poznasz świetnych ludzi, zobaczysz piękne miejsca i wrócisz z głową pełną nowych pomysłów, to trudno o lepszy sposób spędzenia urlopu.![]()
No, może poza urlopem, na którym o 7 rano człowiek jeszcze śpi. 😂![]()
A Wy? Byliście kiedyś na obozie biegowym? Wróciliście silniejsi, mądrzejsi i zmotywowani czy tak zmęczeni, że potrzebowaliście kolejnego urlopu?![]()
I najważniejsze: co naprawdę dał Wam taki wyjazd, czego nie moglibyście osiągnąć, trenując samodzielnie? ⚔️❤️
📸🏃 CZY BIEG, KTÓREGO NIE WRZUCIŁEŚ DO INTERNETU, W OGÓLE SIĘ ODBYŁ? 😂
Kiedyś człowiek szedł pobiegać.
Wracał do domu, brał prysznic i mówił:
„Fajnie było.”
Dzisiaj sprawa jest bardziej skomplikowana.
Najpierw zegarek. Stop. Zapisz. Strava. Screen z wynikiem. Zdjęcie butów. Selfie. Facebook. Instagram.
Dopiero wtedy można spokojnie wrócić do domu.
Tylko że czasami bieganie jest już zaledwie jednym odcinkiem całodziennego serialu.
6:17 – „Dzień dobry! Kawa i lecimy! ☕❤️”
6:48 – owsianka.
7:26 – buty biegowe przed treningiem.
8:41 – „10 km zrobione! 🔥”
9:03 – śniadanie potreningowe.
9:17 – pralka, bo przecież trzeba wyprać ciuchy po treningu.
10:02 – „czas do pracy”.
12:37 – lunch.
15:48 – kawa numer dwa.
17:16 – pies na spacerze.
19:32 – kolacja.
21:04 – „wdzięczność za ten dzień ❤️”.
Brakuje właściwie tylko:
14:23 – kupa. Poszło całkiem dobrze. Jutro spróbuję poprawić czas. 😂
I gdzieś pomiędzy tym wszystkim zapewnienie:
„Kocham moje życie! Kocham bieganie! Kocham poniedziałki! Kocham tę energię!”
I wtedy nawet najbardziej życzliwy znajomy może pomyśleć:
„Stary… ja naprawdę cieszę się twoim szczęściem. Ale nie muszę uczestniczyć w nim co 47 minut.” 😂
1️⃣ BO JEST RÓŻNICA MIĘDZY DZIELENIEM SIĘ ŻYCIEM A RELACJONOWANIEM ŻYCIA.
Zdjęcie z pierwszego maratonu?
Dawaj!
Życiówka po pół roku treningów?
Pochwal się!
Powrót po kontuzji?
Super.
Piękna trasa, wyjątkowy trening, ekipa, emocje?
Właśnie po to między innymi są social media.
Ale kiedy pokazujemy wszystko, paradoksalnie wszystko zaczyna mieć taką samą wartość.
Pierwszy maraton stoi obok zdjęcia jajecznicy.
Życiówka obok prania.
Ważny moment obok psa robiącego siku.
I największe wydarzenia naszego życia zaczynają ginąć pomiędzy:
„Miłego wtorku ❤️”
a
„Dzisiaj makaron z pesto 😍”.
2️⃣ „ALE JA TYLKO MOTYWUJĘ INNYCH!”
Oczywiście. 😄
To prawdopodobnie najczęściej używane zdanie przez ludzi aktywnych w internecie.
„Jeżeli zmotywuję choć jedną osobę do wstania z kanapy, było warto.”
I czasami rzeczywiście tak jest.
Ktoś widzi Twój pierwszy półmaraton i zaczyna biegać.
Ktoś obserwuje Twoją przemianę i myśli:
„Skoro ona potrafiła, ja też spróbuję.”
To jest świetne.
Ale bądźmy ze sobą szczerzy.
Czasami nikogo nie motywujemy.
Czasami po prostu lubimy się trochę pochwalić. 😂
I wiecie co?
To też jest OK.
Pracowałeś na coś pół roku? Jesteś dumny? Pokaż to.
Tylko może nie nazywajmy każdego zdjęcia własnego brzucha misją społeczną. 😂
3️⃣ IM BARDZIEJ PRÓBUJESZ UDOWODNIĆ, ŻE TWOJE ŻYCIE JEST FANTASTYCZNE, TYM MNIEJ WIARYGODNIE TO CZASEM WYGLĄDA.
„Cudowny poranek.”
„Najlepszy trening.”
„Wspaniali ludzie.”
„Kocham swoją pracę.”
„Kocham życie.”
„Wdzięczność.”
„Energia.”
„Nie zamieniłabym tego na nic.”
Codziennie.
Od trzech lat.
I człowiek zaczyna się zastanawiać:
czy Ty naprawdę jesteś aż tak szczęśliwy, czy dział marketingu Twojego życia po prostu nie przewiduje komunikatów kryzysowych? 😂
Bo normalne życie takie nie jest.
Czasem trening jest beznadziejny.
Czasem nie chce Ci się biegać.
Czasem pies wkurza.
Praca wkurza.
Ludzie wkurzają.
A czasami zamiast zdrowej kolacji człowiek zjada pół pizzy i wcale nie czuje potrzeby wyciągania z tego lekcji o wdzięczności.
I właśnie dlatego szczerość jest znacznie ciekawsza od nieustannej perfekcji.
4️⃣ CZY NASZE SUKCESY NAPRAWDĘ INTERESUJĄ INNYCH?
Tu może zaboleć.
Znacznie mniej, niż nam się wydaje.
Dla Ciebie 3:59:48 w maratonie może być wydarzeniem roku.
Dla Twojej mamy – ogromną dumą.
Dla biegającego kumpla – świetnym wynikiem.
Dla koleżanki z pracy, która ostatnio widziała Cię trzy lata temu?
„O, Michał znowu gdzieś biegł.”
I przesuwa palcem dalej. 😄
To nie znaczy, że ludzie są źli.
Po prostu każdy jest głównym bohaterem własnego filmu, a w naszym najczęściej występuje w roli drugoplanowej.
To bardzo zdrowa myśl.
5️⃣ A PORAŻKA? OOOO… TU NAGLE ROBI SIĘ RUCH. 😂
Wrzucasz życiówkę.
37 lajków.
„Brawo!”
„Gratulacje!”
„Petarda!”
Wrzucasz:
„Nie ukończyłem. Zszedłem z trasy na 31. kilometrze.”
187 reakcji.
54 komentarze.
Telefon od człowieka, z którym ostatnio rozmawiałeś na komunii kuzyna w 2018 roku.
„Stary, co się stało?!” 😂
Czy ludzie bardziej lubią nasze porażki?
Czasami działa ciekawość.
Czasami porównywanie się.
Pewnie czasem również odrobina zwykłego ludzkiego:
„A jednak…” 😏
Ale jest jeszcze coś.
Porażka jest prawdziwa.
Pokazuje człowieka, a nie jego folder reklamowy.
Dlatego post:
„Było fatalnie. Przesadziłem z tempem. Dostałem po dupie.”
potrafi być znacznie ciekawszy niż pięćdziesiąte:
„Kolejny cudowny trening! 🔥❤️💪”
6️⃣ CZY MOŻNA STRACIĆ ZNAJOMYCH PRZEZ BIEGANIE?
Przez bieganie raczej nie.
Przez transmisję z biegania 24/7 – istnieje taka możliwość. 😂
Poniedziałek – regeneracja.
Wtorek – interwały.
Środa – nowe buty.
Czwartek – zdjęcie łydki.
Piątek – „jutro long”.
Sobota – żele przygotowane.
Niedziela – long.
Niedziela wieczorem – regeneracja po longu.
A pomiędzy tym:
kawa, owsianka, praca, lunch, pies, pralka, kolacja, suplementy i „czas na zasłużony odpoczynek”.
Po kilku tygodniach znajomy już nawet nie musi z Tobą rozmawiać.
On dokładnie wie, co robiłeś od śniadania. 😂
7️⃣ ALE ZDJĘCIA Z BIEGANIA MAJĄ OGROMNĄ WARTOŚĆ.
I dlatego absolutnie nie namawiamy do chowania telefonów.
Znajdź zdjęcie ze swojego pierwszego biegu sprzed 10 lat.
Inne buty.
Inna sylwetka.
Inni ludzie.
Czasami włosów jakby więcej. 😂
I nagle nie patrzysz na lajki.
Patrzysz na fragment własnego życia.
Pierwszą dyszkę.
Pierwszy maraton.
Przyjaciół, których wtedy poznałeś.
Ludzi, których może już obok Ciebie nie ma.
Takie zdjęcia z czasem przestają być postami.
Stają się wspomnieniami.
8️⃣ WIĘC WRZUCAĆ CZY NIE WRZUCAĆ?
WRZUCAĆ.
Pokazujmy maratony.
Życiówki.
Pierwsze 5 km.
Powroty po kontuzjach.
Głupie zdjęcia z ekipą.
Sukcesy.
I porażki.
Czasem pochwalmy się bez żadnego udawania:
„Tak. Jestem z siebie cholernie dumny i dlatego to wrzucam.”
To jest nawet bardziej sympatyczne niż dorabianie do każdego zdjęcia filozofii o inspirowaniu ludzkości. 😄
Ale zostawmy sobie również trochę życia, którego nie zobaczy internet.
Nie każda kawa potrzebuje publiczności.
Nie każdy trening potrzebuje relacji.
Nie każde pranie wymaga dokumentacji fotograficznej.
Pies naprawdę może wyjść na spacer anonimowo.
A jeśli przez jeden dzień nie poinformujesz internetu, że jesteś szczęśliwy…
istnieje spora szansa, że nadal będziesz szczęśliwy. ❤️😂
Bo najważniejsze chwile w życiu wcale nie tracą wartości, kiedy nie dostaną 200 lajków.
A maraton przebiegnięty bez zdjęcia…
niestety nadal ma 42,195 km.
No to przyznajcie się. 😏
Gdzie Waszym zdaniem kończy się fajne dzielenie swoim życiem, a zaczyna transmisja programu „24 godziny ze mną”?
I najważniejsze:
Czy naprawdę chcemy wiedzieć, co wszyscy jedli dziś na śniadanie? 😂
🏃♂️⚔️ MARATON I CO DALEJ? CZYLI CZY PO 42 KM JESTEŚ JUŻ NADLUDZIEM? 😂
Stało się. Przebiegłeś maraton.
42,195 km. Medal jest, zdjęcie z mety wrzucone, schody nadal budzą niepokój, ale w głowie już pojawia się:
„Skoro zrobiłem maraton… to może 50 km? Ultra? Góry? A może setka?”
I tu zaczyna się najciekawszy moment. Korzystać z euforii czy trochę przyhamować?
1️⃣ TAK, JESTEŚ MARATOŃCZYKIEM. NIE, JESZCZE NIE NADLUDZIEM.
Pierwszy maraton zmienia głowę. Coś, co miesiącami wydawało się nierealne, właśnie zrobiłeś.
To daje ogromną pewność siebie. Gorzej, kiedy mózg uznaje:
„42 km po asfalcie przeżyłem, więc 80 km po górach to właściwie to samo, tylko trochę dłużej.”
Nie. 😂
To trochę jak: „Przepłynąłem jezioro, więc Atlantyk mam rozpracowany.”
2️⃣ EUFORIA PO MARATONIE JEST ŚWIETNA. WYKORZYSTAJ JĄ MĄDRZE.
Nie gaśmy tej euforii! To właśnie ona często daje energię do kolejnych miesięcy treningu.
Tylko zamiast następnego ranka zapisywać się na wszystko, co ma w nazwie „ultra”, odpowiedz sobie:
Co naprawdę chcę zrobić dalej?
Poprawić maraton? Szybciej pobiec 10 km? Spróbować gór? A może rzeczywiście 50 km?
Ambicja jest świetnym paliwem. Tylko paliwo nie zastępuje kierownicy.
3️⃣ MARATON SKOŃCZYŁ SIĘ NA MECIE. REGENERACJA NIE.
To, że po kilku dniach znowu potrafisz zejść po schodach przodem, nie oznacza jeszcze pełnej regeneracji.
Mięśnie, ścięgna i cały układ ruchu dostały potężną dawkę pracy.
Pierwsze dni to sen, jedzenie, odpoczynek, lekki ruch i stopniowy powrót do biegania.
Nie trzeba we wtorek sprawdzać, czy „forma nadal jest”.
Forma tak szybko nie ucieknie. Kontuzję można złapać znacznie szybciej.
4️⃣ „TO TERAZ ULTRA!” – NIEKONIECZNIE OD RAZU.
50 km wygląda niewinnie. Przecież to tylko niecałe 8 km więcej.
Ale wraz z dystansem rośnie znaczenie żywienia, nawodnienia, tempa, odporności mięśniowej, głowy i umiejętności funkcjonowania przez wiele godzin.
Na maratonie zastanawiasz się, czy utrzymasz tempo.
Na ultra możesz zastanawiać się:
„Dlaczego od 20 minut niosę banana i nie mam siły go obrać?” 😂
To już trochę inna dyscyplina i trzeba się jej nauczyć.
5️⃣ A MOŻE OD RAZU GÓRY? ⛰️
Świetny pomysł. Ale góry to nie asfalt z ładniejszym widokiem.
Podbiegi, zbiegi, kamienie, błoto, nierówne podłoże, większa praca stóp i stabilizacji. Szczególnie zbiegi potrafią sprawić, że następnego dnia czworogłowe złożą oficjalną rezygnację z dalszej współpracy. 😂
Chcesz w góry? Jedź.
Ale zacznij od krótszych tras. Naucz się podbiegów i zbiegów, sprawdź, jak reaguje ciało.
Pierwszy maraton nie daje automatycznie doktoratu z ultra trailu.
6️⃣ NAJWIĘKSZĄ PUŁAPKĄ MOŻE BYĆ… GŁOWA.
Przez miesiące wszystko miało jeden cel:
trening → maraton → meta → medal.
I nagle koniec.
Pojawia się pustka, więc szukamy następnej dawki emocji:
50 km. 70 km. 100 km.
Tylko bieganie nie może bez końca oznaczać więcej, dalej, mocniej.
Bo można mieć coraz większe medale i coraz mniejszą ochotę na bieganie.
Czasami najlepszym planem po maratonie jest przez kilka tygodni znowu polubić zwykłe bieganie. Bez presji, wyniku i kontrolowania zegarka co 400 metrów.
7️⃣ ZANIM WYBIERZESZ KOLEJNY CEL, ROZLICZ POPRZEDNI.
Co zadziałało? Co zawiodło? Czy zabrakło wytrzymałości? Czy zacząłeś za szybko? Czy żywienie się sprawdziło? Czy coś bolało?
I najważniejsze:
czy ostatnie kilometry były jeszcze walką sportową, czy już negocjacją z Najwyższym? 😂
Jeżeli jesteś zdrowy, maraton poszedł dobrze i naprawdę ciągnie Cię do dłuższych dystansów – ultra może być pięknym kolejnym rozdziałem.
Tylko przygotuj się do niego stopniowo.
Nie musisz przechodzić:
10 km → półmaraton → maraton → 50 → 100 → UTMB → Mars.
Bieganie nie jest grą, w której trzeba odblokować wszystkie poziomy.
8️⃣ A MOŻE WCALE NIE TRZEBA BIEC DALEJ?
To chyba najważniejsze.
Po maratonie nie musisz zostać ultramaratończykiem.
Możesz poprawić maraton. Wrócić do 10 km. Zrobić życiówkę w półmaratonie. Spróbować gór. Albo przez miesiąc biegać bez żadnego numeru startowego.
Dłużej nie zawsze znaczy lepiej.
Czasami wielkim sukcesem jest pobiec 10 km szybciej niż kiedykolwiek.
A czasami wyjść w niedzielę na spokojne 8 km i pierwszy raz od wielu miesięcy nie mieć niczego do udowodnienia. ❤️
Maraton nie robi z nas nadludzi.
Pokazuje za to, że granica między:
„nie dam rady”
a
„zrobiłem to”
jest często znacznie cieńsza, niż nam się wydawało.
I tę euforię warto wykorzystać. Nie po to, żeby następnego dnia zapisać się na setkę, ale żeby znaleźć kolejne marzenie i mądrze się do niego przygotować.
Bo prawdziwy kozak to nie ten, który tydzień po pierwszym maratonie zapisuje się na ultra.
To ten, który za kilka lat nadal biega, ma zdrowe nogi i nadal ma z tego cholerną frajdę. ❤️⚔️
A Wy? Co pojawiło się w głowie po pierwszym maratonie?
„Nigdy więcej” czy „gdzie się zapisuje na ultra?” 😂
❤️⚔️ MARATON ZA NAMI. EMOCJE ZOSTAJĄ. A MY JUŻ MYŚLIMY O TYM, CO DALEJ.![]()
Za nami Maraton Warszawski i Warszawska Dycha. Jeden dzień, dwa dystanse i znowu Oddział Spartan na ulicach Warszawy.![]()
Dla jednych był to pierwszy bieg z nami, dla innych kolejny z wielu. Są wśród nas Spartanie, którzy zakładali pelerynę już blisko 30 razy. I chyba właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze – nowi rekruci spotykają ludzi, którzy tworzą tę historię od lat. ❤️![]()
Nie każdy przyjechał w życiowej formie. Jedni wracali po kontuzjach, inni po przerwie w treningach, dlatego każdy wybrał dystans odpowiedni dla siebie. Ale wiadomo – kiedy przychodzi taki dzień, człowiek potrafi wykrzesać z siebie trochę więcej.![]()
Bo nie biegniemy tylko dla wyniku.![]()
Biegniemy przede wszystkim dla dzieci. ❤️![]()
Ogromne podziękowania dla Mariusza Kowalczyka – naszego człowieka orkiestry, który jak zwykle perfekcyjnie ogarnął stoisko na EXPO, transport, logistykę i punkt kibicowania. Kiedy wszystko działa, łatwo zapomnieć, ile pracy trzeba wykonać wcześniej, żeby właśnie „po prostu działało”.![]()
Wielkie dzięki również dla Adama, który mimo dopiero przebytego zabiegu przyjechał przez pół Polski, żeby być z nami i pomagać na stoiskach. Nie pobiegł, ale zrobił coś równie ważnego – był tam, kiedy był potrzebny. Adam, wielki szacun! ❤️![]()
Marcin, Ola i ja skończyliśmy niedzielę około 19:00 w magazynie, rozpakowując sprzęt z platformy. Zmęczeni jak wszyscy, ale z poczuciem, że było warto.![]()
⚔️ DZIĘKUJEMY KAŻDEMU, KTO BYŁ CZĘŚCIĄ TEGO DNIA![]()
Nowym rekrutom – mamy nadzieję, że zostaniecie z nami na dłużej.![]()
Spartanom, których dawno nie widzieliśmy – dobrze było Was znowu zobaczyć.![]()
I tym, którzy są z nami praktycznie zawsze: Wiktor, Ania, Grzegorz, Miro, Boguś – lata mijają, forma czasem rośnie, czasem spada, a Wy ciągle jesteście. ❤️![]()
Ogromne brawa dla rodziców Gabi i Wiktorii , którzy kolejny raz potrafili zmobilizować ludzi wokół swoich dzieci, dziękujemy też za roladę jabłkową na mecie.![]()
I dla ekipy z Zawadzkiego – ludzi z wielkim sercem do dzieci i biegania. Wielki szacun!![]()
Właśnie takich małych „oddziałów w Oddziale” potrzebujemy więcej. Rodziców, przyjaciół, firm, ekip biegowych i zwykłych ludzi, którzy powiedzą swoim znajomym:![]()
„Chodźcie. Tym razem pobiegniemy razem i dla kogoś.”![]()
🖤 I JESZCZE JEDEN WAŻNY SYMBOL TEGO BIEGU![]()
Zapewne zauważyliście czarne wstążeczki zawiązane na naszych włóczniach.![]()
Były dla Piotra „Sticha” i Bogdana, którzy odeszli od nas w tym roku do Niebieskiego Oddziału.![]()
Nie mogli pobiec z nami, ale tego dnia symbolicznie byli w Oddziale. 🖤⚔️![]()
Bo Oddział to nie tylko ludzie, którzy stoją dziś obok nas na starcie. To również ci, których już z nami nie ma, ale których pamiętamy.![]()
❤️ TERAZ NAJWAŻNIEJSZE – #BiegamDobrze![]()
Musimy też powiedzieć uczciwie: z roku na rok zbiórki #BiegamDobrze przynoszą mniej darowizn.![]()
Może za mało zachęcamy do zapisywania się właśnie w ten sposób? Może ludziom coraz trudniej wpłacać? A może musimy znaleźć nowe pomysły?![]()
Jedno wiemy – nie zamierzamy odpuszczać.![]()
Przed kolejnym biegiem zaczniemy działać wcześniej. Możemy wysyłać Wam gadżety Fundacji, które wykorzystacie do swoich zbiórek – przekażecie je znajomym w zamian za darowizny, zrobicie małą akcję w pracy, klubie czy wśród przyjaciół.![]()
Potrzebujemy tylko wcześniejszego sygnału:![]()
„Zakładam zbiórkę. Chcę działać. Pomóżcie mi.”![]()
A jeśli macie własne pomysły na skuteczniejsze zbieranie pieniędzy – piszcie do nas. Najlepsze rozwiązania często rodzą się właśnie w Oddziale.![]()
Bo tu nie chodzi o tabelkę z wynikiem finansowym.![]()
Za kilka dni do pracy siada Dorota i zacznie przygotowywać umowy dotyczące darowizn dla dzieci zgłoszonych do naszego biegu.![]()
I wtedy nasze kilometry oraz Wasze zbiórki zamienią się w coś bardzo konkretnego:![]()
rehabilitację, leczenie i potrzebny sprzęt.![]()
W rzeczy, których część rodzin bez tej pomocy po prostu nie byłaby w stanie sfinansować.![]()
I właśnie dlatego to robimy.
⚔️ A TERAZ… 4 KWIETNIA 2027!![]()
Nie czekajmy do marca.![]()
4 kwietnia 2027 spotykamy się na Półmaratonie Warszawskim.![]()
I mamy pewien stary rachunek do wyrównania. 😄![]()
REKORD LEONIDASA – 155 SPARTAN W JEDNYM ODDZIALE.![]()
Padł 6 lat temu.![]()
Może czas wreszcie go pobić?![]()
Do rekordu nie potrzebujemy cudów. Potrzebujemy, żeby każdy, kto był z nami teraz, wrócił i spróbował przyprowadzić choć jedną nową osobę.![]()
Partnera. Przyjaciela. Koleżankę z pracy. Kumpla z treningu. Tego człowieka, który od pięciu lat mówi:![]()
„Kiedyś z Wami pobiegnę.”![]()
Nie kiedyś.![]()
4 KWIETNIA. 😄⚔️![]()
156 osób wystarczy do rekordu.![]()
A może będzie nas 170?![]()
Może 200?![]()
Najważniejsze jednak, żeby razem z liczbą Spartan rósł również wynik naszej pomocy.![]()
Dlatego zapisując się na Półmaraton Warszawski 2027, wybierajcie akcję #BiegamDobrze i Fundację Spartanie Dzieciom. ❤️![]()
Nie każdy musi zebrać tysiące złotych. Jeśli zrobi to wiele osób, małe zbiórki razem mogą stworzyć ogromną pomoc.![]()
Na koniec jeszcze raz – DZIĘKUJEMY.![]()
Każdemu, kto pobiegł.![]()
Każdemu, kto pomagał.![]()
Każdemu rodzicowi.![]()
Każdemu wolontariuszowi.![]()
Każdemu, kto założył zbiórkę, wpłacił choć kilka złotych albo udostępnił ją swoim znajomym.![]()
I każdemu, kto patrząc teraz na nasze zdjęcia pomyślał:![]()
„Następnym razem też chcę tam być.”![]()
BĄDŹ. ❤️![]()
Bo możemy mieć różne tempo, różną formę, różny wiek i różne historie.![]()
Możemy czasem zniknąć na kilka miesięcy, wracać po kontuzjach, zaczynać od nowa albo być z Oddziałem od kilkunastu lat.![]()
Ale kiedy zakładamy peleryny, biegniemy w jednej sprawie – dla dzieci.![]()
4 kwietnia 2027.![]()
⚔️ Rekord do pobicia: 155 osób.
❤️ Cel: jeszcze więcej pomocy dla naszych dzieci.![]()
Kto zrobi z nami 156?![]()
Leonidas
Fundacja Spartanie Dzieciom
📸⚔️ GALERIA – CZĘŚĆ II. CHWILO, TRWAJ JAK NAJDŁUŻEJ! ❤️![]()
Są takie chwile, które kończą się zdecydowanie za szybko. Jeszcze przed momentem wspólne zdjęcie, nerwy przed startem, peleryny, włócznie, śmiech… a dziś zostały wspomnienia, zmęczone nogi i setki zdjęć, do których będzie się wracać.![]()
Dlatego nie kończymy jeszcze tego weekendu. ❤️![]()
Oto druga część naszej galerii!![]()
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami. Tym, którzy pobiegli w Oddziale Spartan, tym, którzy kibicowali, pomagali, zbierali pieniądze w ramach #BiegamDobrze, wspierali naszych podopiecznych i dokładali swoją małą cegiełkę do tego wielkiego dnia.![]()
Wielki szacun dla każdego z Was. ⚔️![]()
Nieważne, czy przebiegłeś 10 km czy 42,195 km. Czy zrobiłeś życiówkę, czy po drodze musiałeś kilka razy negocjować ze swoimi nogami dalsze warunki współpracy. 😄![]()
Wystartowałeś. Dobiegłeś. Pomogłeś. Byłeś częścią Oddziału.![]()
I właśnie takie chwile chcemy pamiętać.![]()
📸 Pobierajcie zdjęcia.
❤️ Lajkujcie.
↗️ Udostępniajcie.
👥 Oznaczajcie siebie i swoich znajomych.![]()
Niech te zdjęcia idą dalej. Może zobaczy je ktoś, kto w tym roku stał przy trasie i pomyśli:![]()
„Za rok nie będę już patrzył. Za rok biegnę z nimi.”![]()
⚔️ DOŁĄCZ DO NAS ZA ROK.![]()
Bo Oddział Spartan nie jest dla zawodowców.![]()
Jest dla ludzi, którzy chcą pobiec po coś więcej niż medal.![]()
A teraz jeszcze przez chwilę niczego nie podsumowujmy.![]()
Chwilo, trwaj jak najdłużej. ❤️![]()
Oto GALERIA – CZĘŚĆ II. 📸⚔️![]()
Fundacja Spartanie Dzieciom
#spartaniedzieciom #BiegamDobrze #maratonwarszawski #WarszawskaDycha
Kilka słów
o nas
Ponieważ uważamy, że sportowca podziwia się za wynik, a szanuje się go za postawę, postanowiliśmy aby nasze bieganie miało co najmniej dwa razy w roku oprócz celu sportowego, także cel charytatywny. Swoim bieganiem i związanym z tym medialnym wsparciem chcemy pomóc dzieciom – dzieciom chorym, dzieciom niepełnosprawnym.
Więcej informacji o Spartanach





